czwartek, 7 czerwca 2012

4.Is this really happening?

Obudziłam się w świetnym humorze , może dlatego że śnił mi się Zayn ?
Spojrzałam na zegarek była dziesiąta , wygramoliłam się z łóżka i poszłam do łazienki , miałam do wyboru , prysznic lub wanna , ostatecznie wybrałam wannę , Siedziałam w niej jakąś godzinę , Później ubrałam się( klik ) Postawiłam na wygodne ubranie , i tak nigdzie nie wyjdę .
Zrobiłam sobie śniadanie , była już 11:30 . Postanowiłam zadzwonić do mamy.
- Hej mamo . Przepraszam że nie dzwoniłam wczoraj , ale byłam zmęczona po podróży , i z tego wszystkiego zapomniałam .
- Nic się nie stało skarbie . Dobrze że dzwonisz , bo jestem już w Londynie , udało mi się wylecieć szybciej . Właśnie wyszłam z samolotu , Możesz mi podać dokładnie gdzie jesteś ? 
- To świetnie , jasne - Podałam ulicę , nazwę hotelu , i po chwili się rozłączyłam .
Usłyszałam dzwonek do drzwi .
- Dobrze że nie pomyliłam drzwi - Przytuliłam mamę.
Taksówkarz zostawił bagaże mamy i wyszedł .
- Więc , wczoraj starałam się szukać jakiegoś domu , i natknęłam się na ciekawą ofertę . Chciałabym żebyśmy go dzisiaj zobaczyły.
- To świetnie , Kiedy ?
- Najlepiej teraz , Tylko muszę się skontaktować z doradcą . - Mama zadzwoniła , i po chwili jechałyśmy już obejrzeć dom .
- Jasne , tylko się przebiorę .( klik )
Gdy wysiadłam z taksówki , moim oczom ukazał się piękny biały dom , z ogródkiem . Szczerze mówiąc zawsze o takim marzyłam , Mam nadzieję że w środku będzie równie zaskakujący .
Weszłam do środka , był na prawdę piękny z zewnątrz jak i wewnątrz.
Kuchnia była koloru turkusowego , z białymi wykończeniami, Mama trafiła w mój gust .
Pobiegłam na górę zobaczyć swój pokój .( klik ) Bardzo mi się podobał , był przestronny , i w fajnych kolorach .
- I jak podoba ci się ?
- Taak , jest piękny , zawsze o takim marzyłam !
Ostatecznie wynajęliśmy dom . Pojechaliśmy po nasze rzeczy do hotelu , zapłaciłam za pobyt . i mogliśmy się już wprowadzać .
W nowym domu rozpakowałam się , i położyłam na łóżku , gdy dostałam sms'a .
''Cześć , Może miałabyś ochotę pozwiedzać Londyn ? Zayn.xx''
Odpisałam :
''Jasne , czemu nie ''
Poszłam poprawić makijaż . Spojrzałam na telefon , dzwonił Zayn .
- Hej Beth , mogłabyś mi podać adres ? - Podałam ulicę na której mieszkam . Wyjrzałam przez okno a tam czekał już Zayn . 
- Mamo , wychodzę  .
- Ooo , jesteś tu drugi dzień a już zawierasz nowe znajomości , to mi  się podoba . Uważaj na siebie.-Krzyknęłam jak zamykałam drzwi 'Dobrze'.
-To gdzie jedziemy ? - zapytałam z zaciekawieniem. 
-Myślałem o London eye , potem może Big Ben , i Tower Bridge . Co ty na to ?
-Brzmi świetnie .
W samochodzie siedzieliśmy w milczeniu , aż w końcu Zayn przerwał tą niezręczną ciszę.
-Powiedz mi , lubisz śpiewać ? 
- Tak , bardzo . 
- Bo chłopcy z mojego zespołu pomyśleli , żebyś  mogła dzisiaj wpaść do nas . a Lou zaproponował karaoke .
- Czemu nie , można spróbować . -uśmiechnęłam się słodko , i spojrzałam w jego czekoladowe tęczówki , na co chłopak się zaczerwienił .
Później jak mówił Zayn byliśmy na London eye , widziałam Big ben , i poszliśmy na most Tower Bridge . Był ogromny . 
- To jak , jedziemy do mnie ? 
- Pewnie . 
Dojechaliśmy pod jego dom w jakieś 15 minut . okazało się że mieszka on niedaleko mojego domu .
Drzwi otworzył nam Lou który jak tylko mnie zobaczył rzucił się na mnie , trzymał mnie przy sobie jakieś 5 minut , ale potem zdołałam się od niego oderwać .  
Przywitałam się z resztą zespołu . Chłopcy okazali się bardzo mili i zabawni , najbardziej bawiło mnie zachowanie Lou .
W pewnym momencie Louis przyszedł z kuchni z marchewką . Wziął gryza .
-Chcesz ? - rzucił w moją stronę .
-Musi cię bardzo lubić , bo z nikim nie dzieli się marchewkami . - Powiedział Daddy Direction na co ja się uśmiechnęłam . Ku mojemu zdziwieniu Lou nie zaprzeczył .
Potem urządziliśmy karaoke , chłopcom spodobał się mój głos . Nawet zaproponowali mi czy nie chciałabym z nimi czegoś nagrać . Jednak ja zaprzeczyłam , wolałam śpiewać dla siebie.
Później graliśmy w butelkę .
Najpierw kręcił Naill , wypadło na Lou.
-Powiedz nam , czy podoba ci się Beth ? - Lou chwilę myślał patrząc mi się w oczy . Ale po chwili odpowiedział .  
- A co mi tam . Tak podoba mi się . Ja spuściłam głowę , bo czułam że robię się czerwona . 
Później Lou kręcił , I Liam , wypadło na Zayna .Zayn wybrał zadanie.
- Pocałuj Beth . - Ja zrobiłam duże oczy . i miałam już nastawić policzek , jednak on mnie wyprzedził i delikatnie musnął moje usta.Zrobiłam się czerwona jak burak . 
Z tego co widziałam , Lou nie był zadowolony z widoku mojego i Zayna .
Zrobiło się późno i postanowiłam iść do domu . - To ja cię odprowadzę ! -Wyrwał się Zayn . 
Pożegnałam się ze wszystkimi i wyszliśmy w stronę mojego domu .


Perspektywa Zayna.*
Szliśmy w milczeniu z stronę domu Beth . Przerwałem tę niezręczną ciszę dopiero pod jej domem . 
-Przepraszam że cię pocałowałem . Nie powinienem tego robić  . - W głębi serca nie żałowałem tego że to zrobiłem . Była taka słodka , smakowała truskawkowo . Nie wiem co się ze mną dzieję , Znam ją dopiero drugi dzień , a już zdążyła zawrócić mi w głowie , ma coś w sobie co mnie przyciąga. -Zamyśliłem się.
-Nie musisz przepraszać . to było bardzo .. miłe . - Uśmiechnęła się słodko . Na co ja się zaczerwieniłem .
Staliśmy patrząc sobie w oczy , powoli zbliżając się do siebie , nasze usta się zetknęły , to był taki bardzo delikatny pocałunek , bardzo nieśmiały . 
-Dobranoc - Powiedziała , na co ja musnąłem jej usta jeszcze raz na pożegnanie . Poczekałem aż wejdzie do domu i sam poszedłem do siebie . Całowanie się z nią było czymś niesamowitym. 

Perspektywa Lou . *
Wkurzyło mnie to , że Zayn pocałował Beth , nie ukrywałem tego że mi się podoba , on dobrze o tym wiedział . Beth była jakaś .. inna . Chodzi mi o to że nie piszczała na nasz widok , co na prawdę mi się podobało . Jest taka słodka . Żałuję że nie poznałem jej wcześniej . Ale co ja robię ? Przecież nie powinienem winić Zayna za to . Jest moim przyjacielem , Przecież obiecaliśmy sobie że żadna dziewczyna nawet taka jak Beth, nie stanie na drodze naszej przyjaźni . - Postanowiłem ignorować to że mają się ku sobie . Powinienem się cieszyć ze szczęścia mojego przyjaciela , jak i szczęścia Beth .



Czuję że nie wyszedł mi ten rozdział , zanim go napisałam , miałam inne pomysły , ale niestety jak zaczęłam pisać wywiało mi z głowy .
Kocham .xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz