piątek, 29 czerwca 2012

17.live fast and die young, Forget the past and move on.

Wróciłyśmy do domu około 22. Taylor już po jutrze musi wracać do domu. Będę za nią tęsknić . Zobaczymy się dopiero w ferie zimowe . A kto wie ? Może coś da się załatwić żeby przyjechała wcześniej ? Zobaczymy . Codziennie będziemy rozmawiać przez skype'a . Na szczęście mam Zayna i Eve na miejscu . Z Eve zaprzyjaźniłam się . Może to głupio brzmi , bo znamy się krótko , ale tak jest.Martwię się trochę , ponieważ Taylor jest trochę zazdrosna o Eve , ale jestem pewna że jak ją bliżej pozna , to mogłyby się zaprzyjaźnić . I jeszcze jedno mnie martwi - Zayn powiedział mi dzisiaj że za 4 dni wyjeżdżają w trasę . Co ja bez niego zrobię ? No cóż , nie mogą przełożyć wyjazdu . Na dzisiejszym spotkaniu było bardzo miło , wszyscy świetnie się bawiliśmy . No może z wyjątkiem Louisa , który wydawał się nieobecny . Prawie w ogóle się nie odzywał - jego rozmowa wyglądała tak : Tak ; Nie ; Aha . Czasami gdy nasze spojrzenia się spotkały uśmiechnął się . Harry i Taylor 'kleili' się do siebie przez cały czas . Zaś Niall spodobał się Eve , od czasu do czasu wymieniali zalotne spojrzenia . Liam był z nami tylko chwile , ponieważ zadzwoniła do niego dziewczyna , chyba Danielle ? Tak . Szkoda że nie miałam okazji jej poznać . To na pewno świetna dziewczyna .
Była godzina 23 , Wykąpałam się , zaraz po mnie Taylor i poszłyśmy spać przed tym wymieniając 'Dobranoc' . Od przyjazdu do domu Taylor była jakaś dziwna . Zrobiłam coś źle ?- myślałam co mogłam zrobić nie tak , aż zasnęłam .


O godzinie 7 zadzwonił budzik . Wcale nie miałam ochoty wstawać . Nie chciałam budzić Taylor , więc poszłam wykonać poranną toaletę . Ubrałam TO i poszłam do kuchni aby zrobić śniadanie . Nasypałam płatków do miseczki i zalałam mlekiem . Włączyłam TV - był dużo mniejszy niż ten w salonie , ale dało się oglądać . Wpatrywałam się w ekran telewizora , jadłam płatki , i myślałam - Co się stało Taylor , że prawie się do mnie nie odzywa ? Może chodzi o Eve ? Nie jestem pewna czy o nią chodzi, ale właśnie tak myślę . Postanowiłam , że jak wrócę ze szkoły porozmawiam z nią . Usłyszałam dzwonek do drzwi , wzięłam torbę , ubrałam buty , i wyszłam . Przed domem czekała na mnie Eve .
- Co tam ? - spytała.
-chyba dobrze .
-chyba?
- Taylor od wczorajszego spotkania , jest jakaś dziwna . Wczoraj praktycznie się do mnie nie odezwała . - Powiedziałam jej to samo o czym myślałam w domu , ale pominęłam fakt że może chodzić o nią .
- Beth ,Myślę że ona nie przepada za mną .. Porozmawiaj z nią .
- Tak , mam taki zamiar .
Po kilku minutach drogi , byłyśmy w szkole. Akurat zaczynała się pierwsza lekcja , którą był historia. Siedziałyśmy w ławce i słuchałyśmy nudnych opowieści o wojnie światowej itp.
- Jakie wrażenie zrobili chłopcy ? - zapytałam szeptem .
- Jeszcze się pytasz ? jestem ich wielką fanką , a dzięki tobie mogłam ich poznać . dziękuję .
- Jeśli chcesz , dziś też możemy się z nimi spotkać . A tak między nami - To chyba podobasz się Niallowi .
- Przestań , lubimy się . Możemy się z nimi spot...-Przerwała nam nauczycielka - Przeszkadzam wam?
- Dyskutowałyśmy na temat , Proszę kontynuować - Eve łatwo wybrnęła z sytuacji .
Reszta lekcji minęła jak zwykle nudno . Rozmawiałam z Zaynem przez telefon i powiedział że mamy wpaść o 15 . Mam nadzieję że Taylor będzie chciała iść . Po lekcjach poszłam do domu . Mojej mamy jeszcze nie było w domu.

__________________________________________________________

Ciepło jest , wakacje są , czego chcieć więcej ? Rozdział był już dawno , ale jakoś go nie opublikowałam .  Udanych wakacji , koty! xx

1 komentarz:

  1. super. czekam na następny. mam nadzieję, że Taylor przejdzie i dalej będą się przyjaźnić :D

    OdpowiedzUsuń