poniedziałek, 11 czerwca 2012

8.And I know you don't feel right when I'm leaving

-Pośpieszcie się ! Zaraz wychodzimy . - Takie dźwięki co chwilę  dochodziły zza drzwi łazienki , Siedziałyśmy tam z Taylor tak długo ponieważ musiałyśmy się przygotować na imprezę , Postanowiliśmy na nią pójść tylko dlatego , że chcieliśmy się trochę odprężyć , i zapomnieć o wszystkich zmartwieniach  . Już dawno zdążyłam powiedzieć mamie co mi dolega , Na początku była załamana , ale później wzięła się w garść , i powiedziała że poszukamy odpowiedniej kliniki. Umalowałyśmy się , zrobiłyśmy fryzury i ubrałyśmy się . Ja wybrałam TO a Taylor TO . Taylor postawiła na błękit , ja zaś dobrze czułam się w jasnym różu . Muszę przyznać , że efekt bardzo mi się podobał . Taylor wyglądała nieziemsko , zazwyczaj , nie zakłada ona sukienek , ale bardzo zależało jej na tym , aby podobać się Harry'emu . Myślę że trafiła z tym strojem w dziesiątkę . Uszykowane zeszłyśmy na dół , szłam bardzo powoli , ze względu na moje wysokie obcasy , nie wypadałoby przecież zaliczyć gleby . Na moje szczęście udało nam się zejść . Jak sie spodziewałam , Harry'emu opadła szczęka , nie mógł oderwać wzroku od Taylor . Widać było że mają się ku sobie .
- Witaj skarbie , Ślicznie wyglądasz - Zayn patrzył na mnie wzrokiem pełnym pożądania , myślałam że zaraz rozbierze mnie wzrokiem .Pojechaliśmy do klubu , na początku siedzieliśmy przy stoliku popijając drinki. Po dobrych trzech drinkach wyszliśmy na parkiet . Najpierw porwał mnie Zayn , był już nieźle wstawiony. Tańczyliśmy ocierając się o siebie przy szybkich kawałkach , aż puścili wolny.
- Jak się bawisz ? - Cały czas tańczyliśmy wtuleni w siebie , patrząc sobie w oczy .
- Świetnie , ważne że Ty jesteś tu ze mną .- Musnęłam delikatnie jego usta , i przytuliłam .
Jesteśmy razem trochę , ale nie powiedziałam mu jeszcze ani razu , tego najważniejszego słowa , które pewnie chciałby usłyszeć . Uważałam , że jeszcze po prostu za wcześnie , nie jestem do końca pewna tego , czy go kocham , wiem jednak , że nie wyobrażam sobie życia bez tego chłopaka , o czekoladowych oczach , i powalającym uśmiechu . Jest dla mnie bardzo ważny .
- Rozumiem , że dzisiaj nocujesz u nas ?  Właściwie to nie było pytanie , raczej mi to oznajmił .
- Tak , przecież nie wrócę do domu podpita . - Pokazał swój cwaniacki uśmieszek , myślę że miał wtedy jakiś niecny plan w głowie . Tańczyliśmy rozmawiając przy wolnej muzyce , spojrzałam w kierunku naszego stolika , i o dziwo nie ujrzałam tam nikogo oprócz Taylor i Harry'ego . Może coś się kroi ? - Pomyślałam .


Perspektywa Harry'ego . *

Odkąd zobaczyłem Taylor w tym stroju , nie mogłem oderwać od niej wzroku , co było widać . Wyglądała przepięknie . Swoją drogą , spodobała mi się już po samym wejściu do naszego domu .
Siedzieliśmy sami przy stoliku , ponieważ wszyscy gdzieś zniknęli , myślę że poszli tańczyć , lub po prostu są na zewnątrz . Lokal był duży , więc nie widziałem wszystkich .
Siedzieliśmy z Taylor obok siebie rozmawiając , czasem patrzeliśmy sobie w oczy , miała takie cudowne niebieskie oczy , po prostu topiłem się w nich . Powoli zbliżyłem się do niej , zrobiłem to bardzo nieśmiało , ponieważ nie wiedziałem jak ona zareaguję , co o mnie pomyśli . Aż w końcu , nasze usta się spotkały , zdziwiłem się bo nie protestowała , czułem jak uśmiecha się w pocałunku .
Odsunęliśmy się od siebie lekko , i uśmiechnęła się do mnie słodko . Czułem jak zalewam sie różowym rumieńcem . Dobrze że tam było ciemno , przynajmniej tego nie widziała .
Może coś z tego będzie . Kto wie . Na razie , nie robię sobie złudnych nadziei . Przy tej dziewczynie czuję się jakbym miał przy sobie ósmy cud świata .


Perspektywa Taylor*

Czy ja śnię ? Błagam żeby to nie był sen . Czy Harry właśnie mnie pocałował? Nie mogłam uwierzyć , że to się dzieję . Gdy mnie pocałował , czułam się jak w niebie , pocałunek nie trwał długo , chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie . Harry miał takie miękkie usta ..  A do tego te jego perfumy , mogłabym wdychać jego zapach całymi dniami . Zastanawiałam się tylko nad jednym . Skoro mnie pocałował , to chyba musi coś znaczyć . Przecież pocałunku nie traktuję się jak podania ręki , ludzie nie całują się bez przyczyny . Harry mi się podobał , Chciałabym mu o wszystkim powiedzieć , ale nie wiem jak on na to zareaguję , czy się nie przestraszy . Najgorsze jest to , gdy druga osoba nie odwzajemnia uczuć .. Ale dobra , postaram się tym teraz nie zadręczać , tylko się bawić , w końcu po to tu przyszłam .


W tym samym czasie u Beth*

Coo ?! Oni się całują ? Aaaa! Nareszcie do tego doszło . Wiedziałam że Harry podoba się mojej przyjaciółce , tak samo jak odwrotnie . Cieszę się że jest szczęśliwa . Postanowiliśmy wyjść wcześniej do domu , bo byliśmy już nieźle wstawieni , a nie chcielibyśmy że to zakończyło się zgonem . Powiadomiliśmy resztę , i wyszliśmy. Szliśmy pieszo przez ulice Londynu , nocą niebo było takie piękne . Spojrzałam na Zayna , był wpatrzony w gwiazdy , nie zwracał uwagi na drogę .
Prawie całą drogę szliśmy w milczeniu , nie musieliśmy nic mówic , wystarczyło że byliśmy razem .
Nagle zaczął padać deszcz , jak to często w Londynie bywa . Nie miałam na sobie nic oprócz krótkiej sukienki więc Zayn bez namysłu nałożył bluzę na moje ramiona .  Gdy byliśmy już przed domem , Zayn zatrzymał się , odwrócił w moją stronę i namiętnie pocałował . Czułąm jak uśmiecham się w pocałunku .
- Wiesz , że zawsze marzyłam o pocałunku w deszczu ?
- Miałem taką nadzieję - Po chwili pocałował mnie jeszcze raz , Tym razem zachłanniej.
Weszliśmy do domu , Poszłam się przebrać , byliśmy strasznie przemoczeni . Dobrze że wzięłam z domu ciuchy. Wzięłam jeszcze szybki prysznic i przebrałam się już do spania.Klik ( bez butów oczywiście ) . Wyszłam z łazienki , Zayn był już przebrany . Usiedliśmy na łóżku..


Jest Następny rozdział . Trochę go pisałam , bo nie miałam weny , ale dałam radę ! . ;d
A tutaj wyobraźcie sobie , że to chłopcy przed imprezą . ;d
xoxo


1 komentarz: